czwartek, 30 października 2014

Must Have

Od jakiegoś czasu staram się wprowadzić minimalizm do swojej garderoby, oczywiście z różnym skutkiem  
Na pewno oduczyłam się kupowania sztucznej biżuterii ! Mam masę takich dupereli, a w ogóle tego nie noszę. Przy okazji remontu robię też porządki w swoich ciuchach. Część już wyrzuciłam, reszte postanowiłam "donosić". Na razie mam szlaban na kupowanie ciuchów. Są jednak rzeczy, w które chciałabym zainwestować w najbliższej przyszłości. Muszę również ograniczyć się z kupowaniem kosmetyków! 

Na razie na 1 miejscu mojej listy must have jest lustrzanka. Chcę w końcu robić porządne filmiki, chociaż ich kiepską jakość w dużej mierze zawdzięczam swojemu komputerowi. 
Wracając do tematu, nie potrzebuję cudów, chciałabym, żeby aparat miał autofocus i ruchomy wyświetlacz, zastanawiam się nad canonem EOS 600D z obiektywen 18-55mm 
600D-LCD-screen-II.jpg


Dajcie koniecznie znać, jakie Wy macie lustrzanki i czy jesteście zadowolone ! 

Kolejną rzeczą, którą bym chciała mieć jest zegarek. Nigdy w życiu nie miałam porządnego zegarka, ale chyba w końcu do tego dorosłam  Chciałabym Nixona, dokładnie time teller w kolorze rose gold. 
time_teller_rosegold-lg.jpg


Szalenie mi się podoba, ale zupełnie nie wiem, jak się sprawuje i czy nie zniszczy się szybko. Dużo nasłuchałam się o zegarkach Michaela Korsa, że szybko się wycierają, a ja inwestując w zegarek więcej niż 30 zł oczekuję wytrzymałości  

Następna i ostatnia już rzecz na mojej liście to torebka. Chciałabym porządną, klasyczną czarną torbę, która posłuży mi co najmniej kilka sezonów. Ostatnio wszędzie słyszę, że na szafomani są świetne jakościowo torebki w przystępnych cenach. Oczywiście musi mieścić format A4 i najlepiej, jeśli będzie usztywniania 

12e791f72797da1a5719130bcb089f7f.jpg


a6129a6a191d93b4fa0656f2d93e824e.jpg


No i to koniec moich zachcianek  Niestety zanim je spełnie muszę kupić meble do pokoju i kuchni, więc trochę będą musiały poczekać  

wtorek, 21 października 2014

Dni klubu Lifestyle

Hej !
Ostatni czas nie był dla mnie najlepszy, dlatego nic tutaj nie pisałam. Na szczęście wszystko już się unormowało i oficjalnie jestem studentką drugiego roku (od wczoraj) :D
Tak się poskładało, że dzisiaj i jutro w Super-Pharm są dni klubu Lifestyle, czyli ekstra promocje - o których informacje znajdziecie na ich stronie (klik), więc w ramach nagrody postanowiłam sobie coś fajnego kupić :)
Dzisiaj -50% na Bourjois, jak myślicie na co się skusiłam?
Jasne, ze na Rouge Edition Velvet ;) Od dawna marzyłam o tym matowym błyszczyku, ale 50 zł to dla mnie zdecydowanie za dużo ! Chciałam kolorek 07, niestety jak się domyślacie był to jedyny wyprzedany kolor, więc skusiłam się na 02 framboujoise  :)
Niesamowity różowo-czerwony, przygaszony kolor.
Jak dłużej poużywam na pewno coś więcej o nim napiszę.
Kończy mi się mój podkład, więc skusiłam się też na healthy mix w kolorze 51 Light Vanilla.
Nigdy wcześniej go nie miała, dlatego nie mogę się doczekać testowania !

Dla mojej przyjaciółki kupiłam korektor z tej samej serii co podkład oraz matowy błyszczyk w kolorze 06 ping-pong

Za wszystko zapłaciłam 101 zł, co uważam za świetny interes ;)

Podkład - 29,99 zł
Korektor - 20.99 zł
Rouge edition Velvet 24,99 zł



środa, 17 września 2014

be Glossy wrzesień 2014

Hej !
W dzisiejszym poście chciałabym Wam przedstawić zawartość pudełeczka beGlossy wrzesień 2014. Ostatnie pudełeczko jakie miałam - czerwcowe hmmm.. co tu dużo mówić  roczarowało mnie. Może nie kosmetykami, ale ich kolorami, które zupełnie nie trafiły w mój gust. Jeśli chodzi o wrześniowe pudełeczko, jestem zachwycona ! Mamy tutaj kilka ciekawych próbek no i 2 pełnowymiarowe kosmetyki. Postanowiłam, że wszystko umieszczę na zdjęciach, gdyż nie jest to recenzja, a jedynie chciałabym Wam trochę przybliżyć zawartość tego pudełeczka :) 
Tutaj zdjęcie karteczki z opisem wszystkich produktów jak i ich cenami i pojemnościami :)

 Krem pod oczy z Benefitu, to jedna z rzeczy, które ucieszyły mnie najbardziej :) Jedynie 3 g, ale spójrzcie na to opakowanie ! Taaakie słodkie :)




 W gratisie jeszcze próbka :)

xoxo

niedziela, 7 września 2014

W kolorach tęczy

Hej !
Ja właśnie jestem sobie nad naszym pięknym morzem na wakacjach <3
Oczywiście, jeśli wszystko poszło zgodnie z planem :)
Nie mam dostępu do internetu, więc nie wiem, kiedy pojawi się kolejny post :)
Natomiast dzisiaj chciałabym Wam pokazać drugą część sesji "mrocznego kapturka", która zupełnie nie przypomina tej z poprzedniego postu :)


makeup - Nonsenzz make-up





Która wersja bardziej Wam się podoba? :)

sobota, 30 sierpnia 2014

Missha Perfect Cover

Jakiś czas temu zamówiłam sobie na e-bay pierwszy w życiu krem BB. Postawiłam na zachwalaną na YouTube Misshę.



Co znalazłam na wizażu?

Missha M Perfect Cover zapewnia naturalne i równomierne krycie, posiada właściwości łagodzące i nawilżające, Ma działanie przeciwzmarszczkowe, rozjaśniające oraz chroni skórę przed promieniowaniem UV. Odpowiedni dla każdego rodzaju skóry, może być stosowany jako baza lub podkład.
Dostępny w 4 odcieniach:
- 13 - mleczny beż,
- 21 - jasny beż,
- 23 - naturalny beż,
- 31 - złocisty beż.

Skład: Water(Aqua), Cyclomethicone, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Zinc Oxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Mineral Oil, Phenyl Trimethicone, Talc, Arbutin, Hydrolyzed Collagen, Dimethicone, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Squalane, Adenosine, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, PEG-10 Dimethicone, Polyethylene, Beeswax(Cera Alba), Glycerin, Propylene Glycol, Caviar Extract, Algae Extract, Rosa Canina Fruit Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Fagus Sylvatica Bud Extract, Ceramide 3, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Sodium Hyaluronate, Sodium Chloride, Fragrance(Parfum), Methylparaben, Propylparaben, Disodium EDTA, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Hydroxycitronellal, Alpha-Isomethyl Ionone, Hexyl Cinnamal, Linalool, Citronellol. May contain: Titanium Dioxide(CI 77891), Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499).

Gdzieś wyczytałam, że 13 i 21 to bardzo podobne kolory, ale 13 ma tony różowe, natomiast 21 neutralne. I co się okazało?

Strzał w 10!
Kolor okazał się bardzo jaśniutki, po za tym idealnie dopasowuje się do skóry. Na razie miałam go na twarzy dopiero dwa razy, ale mogę stwierdzić, że bez przypudrowania wygląda bardzo ładnie, jest niewyczuwalny, krycie można budować, no i mnie nie zapchał. Jeśli chodzi o trwałość u mnie wytrzymał (nie przypudrowany) w stanie nienaruszonym 4h zakupów. Jak na razie nie mogę powiedzieć nic więcej na jego temat. A no i cena na wizażu to 50 zł za 20ml.. Ja kupiłam na ebay za 19 zł 20 ml. Raczej nie obawiam się, czy nie jest podrabiany, ponieważ wątpię, by komuś chciało się podrabiać krem BB nawet za te 50 zł ;)
Na pewno recenzja produktu pojawi się w niedalekiej przyszłości :)

Starałam się pokazać kolor na mojej sino-białej ręce, ale nie wiem czy mi się udało :)

piątek, 29 sierpnia 2014

Mroczny Kapturek

Cześć ! 
Na moim drugim blogu pokazywałam te zdjęcia już dawno temu, ale co stoi na przeszkodzie, żeby nadrobić zaległości i pokazać je tutaj? Jedna sesja, dwie zupełnie inne stylizacje. Dzisiaj pokażę Wam tylko jedną - tą która mi się bardziej podoba :) 
Nigdy w życiu nie miałam takiego szalonego makijażu ! Ale wiecie co? Bardzo mi się to podobało :D No i pierwszy raz w życiu na sesji miałam wizażystę. Wcześniej zawsze malowałam się sama :) 
Dość zbędnego gadania ;) Dajcie znać co sądzicie !





środa, 20 sierpnia 2014

Zakupy z cocolita.pl - pierwsze wrażenie

Hej !
Ostatnio zrobiłam małe zamówienie na cocolita.pl oczywiście najbardziej byłam zainteresowana marką MakeUp Revolution i MakeUp Academy o których tak głośno teraz w internecie, w czasie gdy zamawiałam trwała również promocja -25% na szczotki Tangle Teezer, więc nie mogłam się nie skusić na wymarzony kompakt z owieczkami :) Zamówienie złożyłam razem z koleżanką (wiadomo, tańsza wysyłka), oczywiście zapłaciłam zaraz po złożeniu zamówienia, jednak po tygodniu paczki wciąż u mnie nie było.. Napisałam do obsługi sklepu, gdzie udzielono mi informacji, że zamówienie nie zostało jeszcze opłacone. W odpowiedzi wysłałam print screena transakcji z PayPala. Okazało się, że PayPal nie przysłał im maila jak to ma w zwyczaju, a pieniądze były od kilku dni na ich koncie :) Sklep bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, ponieważ w ramach rekompensaty dostałam tester szminki Essence longlasting w cudownym kolorze oraz przesyłka została wysłana kurierem zamiast paczką ekonomiczną za jaką zapłaciła,. Także gorąco polecam Wam ten sklep, bo widać, że dbają o klienta :)
A co kupiłam?

Makeup Revolution London Awesome Eyeshadow and Eyebrow palette - Disappear till tomorrow - 20 zł
Może na pierwszy ogień pójdzie paletka Makeup Revolution, którą jestem oczarowana ! Cienie mają bardzo fajną konsystencję i fajnie się nakładają. Wczoraj pomalowałam się nią do pracy i po 10h w klimatyzowanym pomieszczeniu cienie nie wyblakły, nie osypały się i ogólnie były w nienaruszonym stanie. Wprawdzie testowałam te jaśniejsze kolory, ale z czasem na pewno pojawi się obszerniejszy wpis na temat tej paletki.



Cienie ponumerowałam, aby łatwiej było mi Wam przedstawić paletkę. W sumie mamy 16 cieni, pacynkę oraz pędzelek do brwi. Dwa cienie (1 i 9) służą do podkreślania brwi, a reszta do makijażu oczu.
 Kolory :
2,5,10 i 15 - metaliczne .
1,3,6,7,9 - matowe .
4,8,11,12,13,14,16 - perłowe, aczkolwiek kilka z nich myślę, ze można podciągnąć pod satynowe :)


jeśli chodzi o opakowanie, to porządnie się zamyka, aczkolwiek plastik jest dość cienki i nie będzie trudno ją rozwalić. Jeśli chodzi o rozmiar paletki to jest malutka cienie do brwi mają łącznie -1.2 g, natomiast cienie do powiek 4,5 g. Są ważne przez 12 miesięcy od otwarcia. Myślę, że to świetne rozwiązanie dla osób które zaczynają swoją przygodę z makijażem , ponieważ można spróbować wielu kolorów o niewielkiej gramaturze, więc w razie W niewiele się zmarnuje ;)

Przejdźmy do szminek




MUA Makeup Academy Lipstick - shade 1 - 5,90 zł
Od jakiegoś czasu szukałam szminki w idealnym kolorze czerwonego wina. No i trafiłam ! kolor nr 1 jest idealnie ciemny. Szminka jest baardzo kremowa, nie robi plam, aplikacja jest bardzo przyjemna. Niestety jeszcze nie miałam jej na ustach dłużej niż 5 min, więc nie mogę powiedzieć jak się utrzymuje, ale jak na szminkę za 5,90 zł robi wrażenie !




Kolejną szminką z tej samej serii jest szminka w kolorze nr 4, taki baby pink. Totalny niewypał! Kupiłam ją, bo byłam ciekawa jak będę wyglądać w takim kolorze, niestety szminka kryje może po 10 warstwach, ale wtedy jest jej po prostu za dużo i się zbiera w załamaniach. Także strzeżcie się przed jej zakupem !



Jako, że szukałam idealnej czerwieni w odcieniu czerwonego wina, a jak wiecie na stronie sklepu jak również w internecie ciężko znaleźć zdjęcia oddające faktyczny kolor szminek, zamówiłam również czerwoną szminkę z serii matowej. Co mogę o niej napisać? Nakłada się dość ciężko, nierównomiernie, jest kompletnie matowa i ma piękny, delikatnie malinowy odcień czerwieni ! Zobaczymy jak będzie się nosić :)





Szminki z tej serii są doskonale wszystkim znane i wychwalane w internecie. Ja już wcześniej miałam tą pomadkę, ale w odcieniu 13 i jest ok, ale nie jestem w nich zakochana po uszy :) Tą dostałam w gratisie i muszę Wam powiedzieć, że kolor ma obłędny, ta oraz MUA w nr 1 to zdecydowanie moi ulubieńcy jeśli chodzi o to zamówienie. Kolor jest taki różowo - fioletowy, naturalny. Pięknie wygląda na ustach . 



To już wszystkie kosmetyki, które zamówiłam :) 

Teraz przejdźmy do akcesoriów kosmetycznych ;) I tutaj będą tylko 2 rzeczy. 
Pierwsza to wspomniany wyżej TT. Za który zapłaciłam... 35,18 zł ! Pewnie, że to dużo jak na szczotkę, ale w moim przypadku te szczotki są niezastąpione, mimo, że daleko im do ideału :) 
No i sami przyznajcie, czyż nie jest słodka?



Ostatnią rzeczą jest pędzelek "Smokey eyes brush" z essence, który kosztował  5,90 zł. Również naczytałam się o nim pozytywnych opinii, więc postaniowiłam kupić. W końcu za te pieniądze żal nie brać :) Na razie go nie używałam, ale to pędzelek z typu tych przydatnych do wszystkiego, więc mam nadzieję, że się sprawdzi. Włosie wg mnie jest dość twarde, aczkolwiek nie "miziałam" się nim po powiekach, więc nie wiem nic na jego temat :) Przyjrzę się mu dokładniej i może coś na jego temat dla Was skrobnę ;)



To by było na tyle jeśli chodzi o moje zakupy i dzisiejszy post :) Mam nadzieje, że chociaż trochę przybliżyłam Wam te produkty :) 





xoxo
amnezja